Jak i po co degustować gin?

mar 18, 2022

Bukiet ginu przeważnie jest intensywny, bardzo złożony i niezwykle zintegrowany – jak
bukiety perfum. To utrudnia rozpoznanie i nazwanie poszczególnych składowych, a do
pełnego rozpracowania niektórych kompozycji trzeba by chyba wezwać bohatera
Süskindowego Pachnidła, Jana Baptystę Grenouille’a – człowieka o węchu absolutnym.

Ale próbować zawsze warto – to nauka i świetna zabawa. Jeśli będziemy zmęczeni
intensywnością i bogactwem aromatów, możemy odświeżyć zmysły, wąchając ziarna kawy
lub… własne przedramię. Sprawdzi się również używany powszechnie na winnych
degustacjach zestaw do oczyszczania jamy ustnej, czyli niegazowana woda oraz miąższ bułki lub
bagietki.

Degustowanie ginu

Gin można degustować solo, czyli po prostu dla przyjemności (nadają się do tego głównie
gin rzemieślnicze), albo w celach analitycznych, po to by dokładnie rozpoznać jego charakter i
dobrać mu odpowiednie towarzystwo w koktajlach. Warto też zawsze przetestować nowy
trunek w kilku klasycznych drinkach, takich jak G&T, Martini czy Negroni, żeby zobaczyć, do
którego najbardziej pasuje.

Jeśli degustujemy solo, dodatek niegazowanej wody pomoże rozpoznać bukiet ginu
– najlepiej dolewać jej po troszeczku. Do próbowania ginu najlepiej nada się kieliszek degustacyjny do alkoholi
mocnych w kształcie tulipana. Tak samo jak w przypadku wina, warto nim zakręcić, by
wydobyć z bukietu niuanse; warto też wąchać pod pewnym kątem, żeby alkohol nie uderzał
bezpośrednio w nozdrza i nie znieczulał nerwów odpowiedzialnych za przewodzenie
bodźców, a także i lewą, i prawą dziurką, bo ten sposób daje pełniejszy obraz.

Poszczególne aromaty

Kiedy kręcimy kieliszkiem, badamy, gdzie jest najważniejszy składnik – jałowiec: na pierwszym, na
drugim, a może na trzecim planie? Jaki on jest? Czy pachnie jak dobrze nam znana przyprawa
z torebki, czy może jawi się jako bardziej dziki, leśny? A jeśli to drugie, czy las jest sosnowy
czy bardziej świerkowy? A może to czysta żywica cieknąca po pniu lub wręcz eukaliptus?
Czy bukiet ginu jest lekki, odświeżający, cytrusowy, czy może ciężki, korzenny? Wytrawny czy
słodki? Zimny czy ciepły? Aromaty pojawiają się i znikają jedne po drugich, czy mieszają się
i przenikają ze sobą? A może tworzą warstwy? Co się dzieje w ustach? Czy pojawiają się
jakieś dodatkowe (retronosowe) zapachy, których wcześniej nie czuliśmy? Co ze strukturą?
Czy nasz gin jest lekki, czy ciężki? Zimny czy ciepły, rozgrzewający? Kościsty i smukły czy
muskularny i krzepki? A może oleisty i tłusty? Kiedy wszystko już wywąchamy i
wysmakujemy, wtedy warto kieliszek odstawić. Gdy wrócimy do niego za jakiś czas, sprawdzimy czy/jak
aromaty się zmieniły, a nawet jak pachnie puste szkło – często to zaskakujące i bardzo
przyjemne doznanie.

Bukiet ginu

Co do rozpoznawania konkretnych aromatów. Podstawową przeszkodą (oprócz wspomnianej
integracji) jest to, że czasami producenci używają egzotycznych lub regionalnych składników,
z którymi większość ludzi nigdy się nie zetknęła. Ba! nawet swojski korzeń irysa czy
arcydzięgiel może nam sprawić kłopot, jeśli wcześniej go nie wąchaliśmy. Co z tym fantem
zrobić, jeśli nie ma się znajomego ginmakera i dostępu do jego magicznej szuflady ze stoma
próbkami aromatyzowanych destylatów? Kupowania próbek przypraw nie polecamy – chyba
że ma się pomysł na ich późniejsze wykorzystanie. Dobre wyjście to uczestnictwo w kursach
degustacji prowadzonych przez ambasadorów i innych profesjonalistów – przeważnie
prezentują oni podstawowe botanicals w postaci naturalnej albo ekstraktów.

Niezłą inwestycją (zwłaszcza jeśli złoży się na nią grupka zaprzyjaźnionych koneserów) jest nabycie
takiego szkoleniowego zestawu zapachów i samodzielna nauka ich rozpoznawania (rzecz
jasna przy kilku otwartych flaszkach „prawdziwych” ginów!). Oferuje je np. Aroma Academy
pod nazwą Gin Aroma Kit – wśród 24 próbek są np. jałowiec, kora kasji, korzeń irysa,
wiązówka błotna i rumianek [https://www.aroma-academy.co.uk/products/gin-aroma-kit].
Dostępna też wersja Gin Aroma Game w postaci gry towarzyskiej – uczestnicy rozpoznają nie
tylko same botaniki, lecz także np. konkretne marki ginów.

0 komentarzy

Funkcja trackback/Funkcja pingback

  1. Dlaczego jałowiec? - Ever Gin - […] – zwyczajny (Juniperus communis L.). Dlatego też twórcy ginów szukają nasion mających najlepszą równowagę, złożoność i intensywność aromatyczną. Za…

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz również

Portobello Road Temperance

Portobello Road Temperance

Portobello Road Temperance to świetne rozwiązanie dla osób, które chcą lub muszą zmniejszyć ilość spożywanego alkoholu, nie tracąc przy tym frajdy, jaką daje smak ginu

czytaj dalej
Gin nowoczesny – co to znaczy? który jest najlepszy?

Gin nowoczesny – co to znaczy? który jest najlepszy?

Gin nowoczesny: co to takiego? Granica pomiędzy ginem klasycznym a nowoczesnym jest często płynna, ale do kategorii modern albo contemporary gin zalicza się kompozycje, w których jałowiec gra drugoplanową rolę, a także wszelkie giny oparte na alkoholu innym niż...

czytaj dalej

Wybrane dla Ciebie

Portobello Road Temperance

Portobello Road Temperance

Portobello Road Temperance to świetne rozwiązanie dla osób, które chcą lub muszą zmniejszyć ilość spożywanego alkoholu, nie tracąc przy tym frajdy, jaką daje smak ginu

czytaj dalej
Gin nowoczesny – co to znaczy? który jest najlepszy?

Gin nowoczesny – co to znaczy? który jest najlepszy?

Gin nowoczesny: co to takiego? Granica pomiędzy ginem klasycznym a nowoczesnym jest często płynna, ale do kategorii modern albo contemporary gin zalicza się kompozycje, w których jałowiec gra drugoplanową rolę, a także wszelkie giny oparte na alkoholu innym niż...

czytaj dalej